Bieg Dla Pokoju - Piotr Kuryło

Pobierz Flash Player aby wyświetlić baner.
Informacje gapŚlepsk - Łodzie motorowe i żeglowneAugustów Kocham to miastoSlonecznaPolska.pl
Strona Główna »  Poprzednia strona »  Dbaj o Serce-biegaj

Dbaj o Serce-biegaj

Swój bieg Kuryło rozpoczął z Terespola miasta leżącego przy granicy z Białorusią, kilka minut po północy 1 stycznia 2007 roku. Samej zaś wyprawie przez Polskę przyświecało hasło „Dbaj o Serce-biegaj”.

Biegnąc krajową „dwójką” napotykał na różnego rodzaju trudne sytuacje, najgorsze jednak były stale przejeżdżające tiry i inne samochody, które niemal się o niego ocierały, bo praktycznie nie było poboczy, miał bowiem do wyboru niebezpieczny asfalt lub przydrożne rowy. Przenikliwe zimno, przemoczone ubranie, popuchnięte nogi i ogólne zmęczenie organizmu były głównymi czynnikami powodującymi, że Kuryło przechodził chwile zwątpienia w ukończenie biegu. Mimo to nie poddał się i spokojnie pokonywał kolejne etapy siedmiuset kilometrowej trasy. Pierwszego dnia pokonał 120 kilometrów, niestety a dnia na dzień było już coraz gorzej. Pierwszy poważny kryzys zaczął się już po drugim biegu, kiedy nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa, zaczęły puchnąć stawy, a całe nogi spuchły tak, że nie mieściły się w nogawkach profesjonalnego stroju, który wyrzucił by kupić nowy, luźniejszy. Robił przez to już tylko 75 kilometrów dziennie. Dodatkowym utrudnieniem w wyprawie był brak serwisu, przez co sam musiał dźwigać rzeczy takie jak latarka, baterie, jedzenie czy napoje, bo w pobliżu miast CPN-y były rozlokowane co kilkaset metrów, a potem co dziesiątki kilometrów. Noce spędzał w przydrożnych motelach lub zajazdach. Pierwszą czynnością przed snem było smarowanie nóg maściami z glukozaminą, a później kładł się spać, ale z dnia na dzień coraz trudniej było mu zasnąć. Po prostu, z powodu bólu i ogólnego wyczerpania sen nie nadchodził. Po ośmiu dniach biegu liczącego ponad siedemset kilometrów, dotarł do celu swojej wyprawy, Frankfurtu nad Odrą. Całą trasę wspomina jako ciężką. Z powodu nieprzyjaznej pogody, jaka panował w czasie biegu po asfaltowych nawierzchniach, co miało duży wpływ na obciążenie i w kolejności ból stawów. Ale głównym utrudnieniem wyprawy był brak wspomnianego wcześniej serwisu towarzyszącego mu w całej wędrówce, który podczas tak długiego biegu powinien być jego nieodłączną częścią


© 2010  KANET & ONAVI
INFORMACJE

 Created by ONAVI & KANET.EU